sobota, 24 sierpnia 2013

Recenzja - Odżywka bananowa The body shop

Dziś recenzja odżywki, którą mam od października i nie wiem jakim cudem ją przeoczyłam ;o Teraz gdy przypomniałam o niej sobie i odnalazłam na dnie kosmetycznej szafki postanowiłam napisać i o tej odżywce :) Zainteresowanych zapraszam do lektury :)


Zacznę od spraw technicznych, odżywka została zamknięta w ładnej, małej (250 ml) buteleczce, która mimo swej prostoty przyciąga wzrok i cieszy oko :) Niestety gdy kosmetyk się kończy, mam problem z wyciśnięciem produktu. Zapach to niewątpliwy atut TBS, jak nazwa wskazuje pachnie bananami, gdy pierwszy raz powąchałam odżywkę wiedziałam że siedzenie z nią na włosach będzie czystą przyjemnością <3


Otwór może wydawać się za mały nic bardziej mylnego, ze względu na konsystencję, która nie należy do najgęstszych wylewa się z niego odpowiednia porcja odżywki :) Co do wydajności to jedna buteleczka wystarczyła mi na miesiąc użytkowania w częstotliwości: trzy razy w tygodniu więc uważam że jest akuratna, patrząc na to że ja używam dużą ilość takich kosmetyków :D Dostaniemy ją w firmowych sklepach The Body Shop jej koszt gdy ją kupowałam wynosił 19 zł, ponoć teraz cena podskoczyła do 22 zł ;/


Jeżeli chodzi o skład to bananowy mus znajduje się już na drugim miejscu w składzie! Potem zmiękczacze a na końcu aż cztery konserwanty co mi się niezbyt podoba ;) nie zawiera silikonów ani innych substancji filmo-twórczych. 
kliknij aby powiększyć :)
Najważniejsze czyli działanie.. a działa po prostu.. dobrze :) Włoski po jej użyciu są ładnie nawilżone i zdyscyplinowane. Układają się w większe fale niż zwykle oraz błyszczą się troszkę mocniej :) Czasem wydaję mi się że po niej są lekko niedociążone ale to jest właśnie lekka odżywka więc to tylko mały minusik ;)


Podsumowując: jest to bardzo dobra odżywka na co dzień i uwielbiam ją używać, choćby ze względu na zapach :D Na pewno nie raz jeszcze do niej wrócę ale teraz muszę wykończyć mój zapas odżywek, które stoją i czekają na mnie ;)

Używałyście odżywek The Body Shop? Może, któraś szczególnie Wam przypadła do gustu? :)

Pozdrawiam,
Kadusia ;*

10 komentarzy:

  1. Miałam odlewkę, pachnie cudownie, ale właśnie było po niej nieco za lekko, lubię delikatnie, naturalne dociążenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło Cię znowu widzieć na blogu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem od wczorajszego wpisu :D
      dziękuję :* :)

      Usuń
  3. Ta odzywka kusi mnie już od dawna i niedługo z pewnością ją kupię, zwłasszcza po zobaczeniu jej składu no i Twojej recenzji! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, uważam że na prawdę warto :))

      Usuń
  4. Mnie kusiła od dawna, ale z drugiej strony ta cena...
    Mam nadzieję, że kiedyś będę miała możliwość położyć ją na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cena jest adekwatna do wydajności, u mnie jest bardzoooooo wydajna! :)

      Usuń
  5. też bardzo lubię tę odżywkę :) chociaż miałam dni, gdy ten jej bananowy zapach mnie trochę drażnił, nie wiem dlaczego ;)

    OdpowiedzUsuń